Dni mijały i mijały aż wreszcie zleciały dwa miesiące jak mieszkam u
pani Alex. Jest to bardzo miła osoba i bardzo sympatyczna. Jakoś przez te dwa
miesiące nie zwracałam wgl uwagi na Mattiego ,czyli zadufanego w sobie nastolatka
. Zaczęły się wakacje a moje świadectwo
było z wyróżnieniem bardzo się cieszyłam
w moim postępie w nauce nigdy nie byłam aż tak dobra bo nie miałam czasu na naukę ciągłe kłótnie z
rodzicami robią swoje. Wakacje
postanowiłam spędzić z kuzynką w Atlancie jednak pewnego dnia napisała ,że nie
może ponieważ jedzie z rodzicami nad morze więc muszę spędzić je z p. Alex i
Mattim z jego towarzystwa nie byłam zadowolona ale to w końcu jego domu.
Podczas roku szkolnego poznałam dwie dziewczyny ,które po miesiącu zostały
moimi najlepszymi przyjaciółkami więc z nimi pewnie spędzę te dwa miesiące nie
przejmując się Mattim.
*Rano *
Otworzyłam
oczy ,z szafki nocnej wzięłam komórkę i sprawdziłam godzinę dochodziła
dziesiąta ,szybko zerwałam się z łóżka , ponieważ byłam umówiona z
dziewczynami na 11. Ubrałam się w
krótkie spodenki , fioletową bokserkę i vansy , włosy spięłam w niesfornego
koka , zrobiłam sobie eyelinerem kreski na powiekach i maznęłam rzęsy maskarą .
Zeszłam na dół zjadłam śniadanie i wyszłam z domu. Po jakiś 15 minutach byłam
na naszej ławce przy fontannie , byłam pierwsza po 5 minutach były i dziewczyny
.
- Siemaa! –
przywitały się.
- Cześć. Co robimy
? – spojrzałam na nie i momentalnie wstałam z ławki .
- Chodźmy na
zakupyyyy! – krzyknęła Vann.
- Niee
,proszę ,znowu wydam całą kasę od Alex. – poprosiłam ją.
- No dobra
to nie wiem . mam nadzieje ,że w te wakacje poznamy jakiś fajnych kolesi.- rozmarzyła się Aliss.
- Haha,
pewnie wy tak ,ale mnie . Raczej by nikt nie chciał – usiadłam z rezygnowaniem
na ławkę .
- Jasne
jasne, jesteś śliczna , chłopacy powinni się o ciebie bić ! – powiedziała Vann
a Alis to potwierdziła .
- Weźcie
przestańcie, wiecie jaka jest prawda – spojrzałam na nie .
- Och dobra
zmieńmy temat. – zaproponowała Alis.
- Taaa. A co
do chłopaków to do Matta przyjeżdża ich chyba trzech ale nie znam imion .
czaicie mieszkanie z 4 chłopakami?! Ja tam chyba zwariuje . – posmutniałam.
- Oooo . a
może jednak jakiś ci się spodoba a ty mu ? ahh piękne love story – powiedziała Vann
a ja się zaśmiałam.
- Dobra to
chodźmy do mnie może huh ? – zaproponowałam.
Wszystkie
się zgodziły i ruszyłyśmy do mnie . Jaki był temat ? gadały ciągle o tych
chłopakach ale o nim mieli przyjechać dopiero za tydzień więc po co na zapas
gadać czy są ładni i wgl dla mnie to bezsensu . Ale to co zobaczyłam przeraziło
mnie a dokładniej zobaczyłam duży samochód a z niego wychodzących 3 chłopaków i
jedna kobieta , pewnie któregoś z nich mama . Powiedziałam grzecznie dzień
dobry i weszłam do środka.
- Siema
stary ! jak ci się tu mieszka ? z dala od Atlanty – zapytał szatyn , nie znam
jego imienia.
- A wiesz
,spoko jest tylko muszę dzielić dom z dwoma dziewczynami , ah to jest nie do
zniesienia , dlatego dobrze ,że przyjechaliście. – wypowiedział się Matt.
- Jak z
dwiema? Masz siostrę ? – zdziwił się
szatyn a tamta dwójka tylko się przyglądała rozmowie tak jak ja i moje przyjaciółki
tylko nas nie widzieli.
- Noo
,znaczy nie, nie moja siostra ,po prostu mojej mamy koleżanki córka z nami
mieszka ,taka tam nic specjalnego . - odpowiedział mu niebieskooki. Miałam
ochotę mu przypierdolić .
- Jasnee, po
prostu chcesz ją zostawić dla siebie. – zaśmiał się chłopak . Nie zauważyli
mojej obecności dopiero aż kichnęłam . Wszyscy się odwrócili w moją stronę a
szatyn się do mnie uśmiechnął.
- Sorry . – spuściłam głowę i chciałam odejść
jednak szatyn mi to nie umożliwił.
- Siema –
zaśmiał się.
- Taa. Siema.
– spojrzałam w bok.
- Justin
jestem ale pewnie mnie znasz- wtedy spojrzałam na niego wydawał się znajomy
jakbym już go gdzieś widziała.
- Liss . wątpię
– uśmiechnęłam się od niechcenia .
-
Serio? Nie kojarzysz mnie z neta,
telewizji ?! nic ,zero null ? – patrzał zdziwiony .
- Tak właśnie ,zero , nic ,null . cześć –
powiedziałam i go wyminęłam i poszłam do swojego pokoju a za mną Vann i Aliss.
- Chyba mu
się spodobałaś – zaczęła Aliss, gdy byłyśmy już u mnie zamknięte .
- Haha,
właśnie nie , po prostu chciał być miły i tyle. – powiedziałam odpalając mojego
laptopa.
- Taa jasne. Weź się nie wykręcaj tobie też się
spodobał.
- Aliss,
proszę cię skończ , nawet go nie znam może i jest ładny a w środku pusty
,dziękuje tyle na ten temat.
Włączyłam gadu
i zmieniłam opis ‘z czterema chłopakami
pod jednym dachem ?! pomocyy ! ‘ .
Od autorki : Pierwszy rozdział :D ale zjebałam go ;c. nic już nie mówie bo jest do kitu , mam nadzieje ,że kolejne będą lepsze : > rozdział dla Martuuś :***