niedziela, 30 września 2012

ROZDZIAŁ 1.


Dni mijały i mijały aż wreszcie zleciały dwa miesiące jak mieszkam u pani Alex. Jest to bardzo miła osoba i bardzo sympatyczna. Jakoś przez te dwa miesiące nie zwracałam wgl uwagi na Mattiego ,czyli zadufanego w sobie nastolatka .  Zaczęły się wakacje a moje świadectwo było z wyróżnieniem  bardzo się cieszyłam w moim postępie w nauce nigdy nie byłam aż tak dobra  bo nie miałam czasu na naukę ciągłe kłótnie z rodzicami robią swoje.  Wakacje postanowiłam spędzić z kuzynką w Atlancie jednak pewnego dnia napisała ,że nie może ponieważ jedzie z rodzicami nad morze więc muszę spędzić je z p. Alex i Mattim z jego towarzystwa nie byłam zadowolona ale to w końcu jego domu. Podczas roku szkolnego poznałam dwie dziewczyny ,które po miesiącu zostały moimi najlepszymi przyjaciółkami więc z nimi pewnie spędzę te dwa miesiące nie przejmując się Mattim.
*Rano *
Otworzyłam oczy ,z szafki nocnej wzięłam komórkę i sprawdziłam godzinę dochodziła dziesiąta ,szybko zerwałam się z łóżka , ponieważ byłam umówiona z dziewczynami  na 11. Ubrałam się w krótkie spodenki , fioletową bokserkę i vansy , włosy spięłam w niesfornego koka , zrobiłam sobie eyelinerem kreski na powiekach i maznęłam rzęsy maskarą . Zeszłam na dół zjadłam śniadanie i wyszłam z domu. Po jakiś 15 minutach byłam na naszej ławce przy fontannie , byłam pierwsza po 5 minutach były i dziewczyny .
- Siemaa! – przywitały się.
- Cześć. Co robimy ? – spojrzałam na nie i momentalnie wstałam z ławki .
- Chodźmy na zakupyyyy! – krzyknęła Vann.
- Niee ,proszę ,znowu wydam całą kasę od Alex. – poprosiłam ją.
- No dobra to nie wiem . mam nadzieje ,że w te wakacje poznamy jakiś fajnych kolesi.-  rozmarzyła się Aliss.
- Haha, pewnie wy tak ,ale mnie . Raczej by nikt nie chciał – usiadłam z rezygnowaniem na ławkę .
- Jasne jasne, jesteś śliczna , chłopacy powinni się o ciebie bić ! – powiedziała Vann a Alis to potwierdziła .
- Weźcie przestańcie, wiecie jaka jest prawda – spojrzałam na nie .
- Och dobra zmieńmy temat. – zaproponowała Alis.
- Taaa. A co do chłopaków to do Matta przyjeżdża ich chyba trzech ale nie znam imion . czaicie mieszkanie z 4 chłopakami?! Ja tam chyba zwariuje . – posmutniałam.
- Oooo . a może jednak jakiś ci się spodoba a ty mu ? ahh piękne love story – powiedziała Vann a ja się zaśmiałam.
- Dobra to chodźmy do mnie może huh ? – zaproponowałam.
Wszystkie się zgodziły i ruszyłyśmy do mnie . Jaki był temat ? gadały ciągle o tych chłopakach ale o nim mieli przyjechać dopiero za tydzień więc po co na zapas gadać czy są ładni i wgl dla mnie to bezsensu . Ale to co zobaczyłam przeraziło mnie a dokładniej zobaczyłam duży samochód a z niego wychodzących 3 chłopaków i jedna kobieta , pewnie któregoś z nich mama . Powiedziałam grzecznie dzień dobry i weszłam do środka.
- Siema stary ! jak ci się tu mieszka ? z dala od Atlanty – zapytał szatyn , nie znam jego imienia.
- A wiesz ,spoko jest tylko muszę dzielić dom z dwoma dziewczynami , ah to jest nie do zniesienia , dlatego dobrze ,że przyjechaliście. – wypowiedział się Matt.
- Jak z dwiema?  Masz siostrę ? – zdziwił się szatyn a tamta dwójka tylko się przyglądała rozmowie tak jak ja i moje przyjaciółki tylko nas nie widzieli.
- Noo ,znaczy nie, nie moja siostra ,po prostu mojej mamy koleżanki córka z nami mieszka ,taka tam nic specjalnego . - odpowiedział mu niebieskooki. Miałam ochotę mu przypierdolić .
- Jasnee, po prostu chcesz ją zostawić dla siebie. – zaśmiał się chłopak . Nie zauważyli mojej obecności dopiero aż kichnęłam . Wszyscy się odwrócili w moją stronę a szatyn się do mnie uśmiechnął.
-  Sorry . – spuściłam głowę i chciałam odejść jednak szatyn mi to nie umożliwił.
- Siema – zaśmiał się.
- Taa. Siema. – spojrzałam w bok.
- Justin jestem ale pewnie mnie znasz- wtedy spojrzałam na niego wydawał się znajomy jakbym już go gdzieś widziała.
- Liss . wątpię – uśmiechnęłam się od niechcenia .
- Serio?  Nie kojarzysz mnie z neta, telewizji ?! nic ,zero null ? – patrzał zdziwiony .
-  Tak właśnie ,zero , nic ,null . cześć – powiedziałam i go wyminęłam i poszłam do swojego pokoju a za mną Vann i Aliss.
- Chyba mu się spodobałaś – zaczęła Aliss, gdy byłyśmy już u mnie zamknięte .
- Haha, właśnie nie , po prostu chciał być miły i tyle. – powiedziałam odpalając mojego laptopa.  
- Taa  jasne. Weź się nie wykręcaj tobie też się spodobał.
- Aliss, proszę cię skończ , nawet go nie znam może i jest ładny a w środku pusty ,dziękuje tyle na ten temat.
Włączyłam gadu i zmieniłam opis  ‘z czterema chłopakami pod jednym dachem ?! pomocyy ! ‘ . 

Od autorki : Pierwszy rozdział :D ale zjebałam go ;c. nic już nie mówie bo jest do kitu , mam nadzieje ,że kolejne będą lepsze : > rozdział dla Martuuś :***

1 komentarz:

  1. Yey!dla mnie.! Watek.z Juju ma byc rozwiniety,.a nie. Hahhahahaa. XD czekam na wiecej *-*

    OdpowiedzUsuń